Medium – polski horror – recenzja

Medium – polski horror – recenzja

24 kwietnia 2026 Wyłącz przez Łukasz Karaś
Ocena: 10/10
Tagi: horrory paranormalne, horrory wojenne, najlepsze horrory

Reżyseria: Jacek Koprowicz
Kraj produkcji: Polska, Niemcy zachodnie

Sopot po dojściu Hitlera do władzy. Kilkoro obcych sobie ludzi przybywa do Sopotu. Nie wiedzą jak się tam znaleźli, ani po co. Jednym z nich komisarz Selin, który rozpoczyna śledztwo, które prowadzi do zbrodni sprzed lat, a także postaci tajemniczego medium.

Medium to polski horror z 1985 roku w reżyserii Jacka Koprowicza. Pierwsza, co nas atakuje już od pierwszych sekund to klimatyczna, monumentalna, apokaliptyczna wręcz muzyka Krzesimira Dębskiego, która jest jednym z mocniejszych punktów omawianej produkcji. To ona będzie nadawała atmosferę niesamowitości.

Medium to nie jest film łatwy. Z początku w ogóle nie wiadomo, o co chodzi w fabule. Koprowicz ogranicza swą historię do jednego dnia nie wybierając jednego głównego bohatera. Tym może się wydawać komisarz Selin, a już początek filmu pokazuje, że i on jest bezwolnym pionkiem tej diabelskiej gry. W toku śledztwa reżyser jednak po kawałku udostępnia nam coraz więcej elementów układanki, które zaczynają wskakiwać na właściwe miejsca. Co łączy komisarza, nauczycielkę i mieszkańca Warszawy z potężnym medium? W rozwiązaniu zagadki pomóc może parapsycholog Wagner i jego siostra.

Video nasties: zakazane filmy książka

Robotę robi tu także historyczne osadzenie akcji. Sopot połowy lat 30. Na ulicach wiszą sztandary ze swastyką, po ulicach przechadzają się bojówki Hitlerjugend, a wysocy urzędnicy jak sami przyznają “trzeba się trzymać z silniejszymi”. Produkcja została także pięknie sfilmowana przez Jerzego Zielińskiego i Wita Dąbala. Aktorsko zaś to najwyższa liga, zobaczymy tu gwiazdy ówczesnej telewizji jak Władysława Kowalskiego, Michała Bajora, Jerzego Zelnika, czy Jerzego Suhra. Każdy z nich stworzył postać wyrazistą i pamiętną.

Jeśli chodzi o warstwę horrorową to Medium raczej operuje tajemnicą, nieuchronnością tego, co ma nadejść, widmem zagłady zwiastowanej przez zaćmienie słońca. Grozą z pogranicza parapsychologii i okultyzmu, ale ubraną w historyczne szaty. Dostaniemy także garść umiarkowanie krwawych scen, a nawet nieco surrealizmu w postaci olbrzymich żółwi pływających w akwarium.

Medium to przede wszystkim opowieść o bezwolności. Bohaterowie niczym marionetki odgrywają role potężnego demiurga. Medium to film ze sporym progiem wejścia, ale gdy już Was pochłonie będziecie niczym protagoniści wypatrywać zaćmienia słońca, które ma przynieść objawienie.

Zobacz również