Site icon Horror blog

Diabolic (2025) – recenzja

Reżyseria: Daniel J. Phillips
Kraj produkcji: Australia

Elise to młoda kobieta, która niegdyś była członkiem niewielkiego kultu religijnego. Od tego czasu nękają ją koszmary i zaniki pamięci. Dziewczyna postanawia wrócić do miejsca kultu, aby dowiedzieć się, co wydarzyło się w przeszłości. Towarzyszy jej chłopak, oraz koleżanka.

Diabolic to Australijki horror sekciarsko-religijny, czasem skręcający nieco w stronę folkhorroru. To kino niespieszne z jedynie garstką bohaterów i w zasadzie jednym miejscem akcji jakim jest niewielka świątynia na polanie pośrodku lasu. Elise nękana przez jakąś demoniczną siłę szuka wyjaśnienia wśród starych członków sekty. Powolnie dokopuje się do zatartych wspomnień z dzieciństwa.

Diabolic to slowburner, który niewiele ma do zaoferowania. Słabo mu idzie straszenie, klimatu nie trzyma, a zaskakujące fakty z przeszłości Elise ni ziębią ni grzeją. Żwawiej robi się w ostatnich 10 minutach, gdy film skręca nieco w stronę filmów o opętaniach i pojawia się nieco gore. Film jest ładnie nakręcony, ale średnio zagrany i wieje od niego nudą.

Tylko dla najwierniejszych fanów tego typu kina. Dostępny na licznych VOD.

Exit mobile version