Site icon Horror blog

Color Out of Space (2019)

Color out of Space

Reżyseria: Richard Stanley
Kraj: USA

Amerykańska rodzina żyjąca w domu na odludziu. Pewnej nocy na ich posiadłość spada meteoryt. Kosmiczna drobina zawiera mieszkańca nie z tego świata, który powoduje, że miejscowa fauna i flora zaczyna mutować, zakrzywia czas, zakłóca fale elektromagnetyczne, a także wpływa na mieszkańców.

To już chyba czwarta jak dobrze liczę ekranizacja opowiadania Lovecrafta “Kolor z Przestworzy”. Tym razem w reżyserii Richarda Stanleya, który przyniósł nam świetne postapo “Hardware”. Film luźno czerpie z Lovecrafta i raczej próżno tu szukać ponadczasowej tajemnicy, ludzkiej marności i przedwiecznego szaleństwa, natomiast warstwa audiowizualna robi robotę i widać, że Stanley na dobre osiadł w konwencji 80sowej. Efekty komputerowe w większości nie kują w oczy (prócz kotka , a bardzo ładnie podkręcają niesamowitą aurę przeklętego miejsca, natomiast gumowe potwory (alpaki!) są żywcem wyjęte z “Cosia”, czy nowszego “Slithera” także jest na co popatrzeć. Aktorsko jest znośnie, uwiodła mnie Madeleine Arthur w roli córki-wiedźmy, ale wiadomo, że prym wiedzie tu całkowicie przeszarżowany Nicolas Cage, którego widzowie pokochali za to co odjaniepawlił w “Mandy”, więc tutaj ciągnie tą kreację ponownie. Zapewne wielu rozczaruje, ja się bawiłem wybornie, za Cage’a, Lovecrafta i praktyczne efekty należy się solidne

Exit mobile version