Site icon Horror blog

Twórca (2023) – recenzja

Reżyseria: Gareth Edwards
Kraj produkcji: USA, Japonia, Kambodża

Twórca z 2023 roku to film science fiction, który dobrze brzmiał na papierze. Szkoda tylko, że nie dowiózł. Głównie za sprawą scenariusza, w którym za dużo uproszczeń.

Film opowiada o niedalekiej przyszłości, w której roboty żyły w zgodzie z ludźmi. Pewnego dnia jednak sztuczna inteligencja zdetonowała bombę atomową w Los Angeles. Stany Zjednoczone wypowiedziały wojnę robotą i ludziom je konstruującym. W Azji jednak konstruują je nadal. Główny bohater Joshua zostaje zwerbowany do misji odnalezienia i zniszczenia tajemniczej broni stworzonej przez Nirmathę – genialnego twórcę AI. Na miejscu okazuje się, że bronią tą jest dziecko-robot.

Twórca urzeka bardzo ładnie wykreowanym światem przyszłości, w którym humanoidalne roboty niczym w “Ghost in the Shell”, czy “Mars Express” egzystują razem z ludźmi wspomagając ich w codziennej pracy. Wrażenie robią futurystyczne miasta pełne gigantycznych konstrukcji kontrastujące z pięknymi plenerami Nowej Azji. Dopracowane efekty specjalne robią robotę w tym charakterystyczny wygląd robotów. Zasługa to faktu kręcenia w prawdziwych lokacjach i plenerach, a nie na zielonym ekranie. Roboty i inne fotorystyczne dekoracje wklejono dopiero później. Również użycie taniej, mobilnej kamery umożliwiło większą swobodę nad zdjęciami.

Nie domaga natomiast scenariusz pełen logicznych dziur, czy uproszczeń, jak gdyby twórcy spodziewali się, że jedynymi widzami będą dzieci nie zadające pytań. Świeżo też zbytnio nie jest. To kolejna produkcja opowiadająca o definicji człowieka w dobie AI i wszechobecnej robotyki.

Twórca sprawdza się jako widowisko akcji osadzone w futurystycznym świecie jednak zupełnie nie domaga jako realistyczny film science fiction godny głębszej refleksji.

Exit mobile version